Drodzy Czytelnicy

coraz częściej można usłyszeć od dzisiejszych trzydziestoparolatków, że małżeństwo kojarzy im się przede wszystkim z utratą niezależności, rezygnacją z życia towarzyskiego i koniecznością ograniczania rozwoju zawodowego. Dlatego boją się tego naturalnego zakończenia burzliwego okresu młodości i przejścia do świadomego budowania domowej stabilizacji. Parom planującym małżeństwo trudno jest dziś zgodzić się na to, co nieznane i niedające gwarancji spełnienia. A z tym przecież wiąże się decyzja o ślubie. Na to wszystko nakładają się doświadczenia rozbitych rodzin i brak pozytywnych wzorców do naśladowania. Stąd pewnie tak częste związki na próbę, z których w każdej chwili można się wycofać.

Proponując zamieszczone w tym numerze teksty, chcemy skłonić Państwa do refleksji nad tym, dlaczego tak ciężko człowiekowi żyć z drugim człowiekiem. Dlaczego tyle w tym egoizmu, stawiania na siebie, na realizację własnych pomysłów, które nie uwzględniają bliskich więzi. Chociaż przecież tak bardzo za nimi tęsknimy i wszyscy ich pragniemy.

Wydaje się, że drogę ku udanemu małżeństwu trzeba zacząć od rozbicia nierealistycznych oczekiwań względem siebie samych i drugiego człowieka. Bo choć wszyscy wiemy, że tylko w bajkach zakochani żyją długo i szczęśliwie, to jednak chętnie się karmimy tego typu iluzjami. Być może zrozumienie sensu i istoty małżeństwa z katolickiego punktu widzenia jest dopiero przed nami. W czasach po rewolucji seksualnej, emancypacji i wyzwoleniu kobiet paradoksalnie to właśnie ono – jako sakrament – może się okazać propozycją wartą wyboru. Drogą, na której mimo nieporadności i grzeszności dwoje ludzi ma szansę się rozwijać i wzajemnie wspierać. I przeżywać przygodę swojego życia – także w wymiarze duchowym.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa i teologii, kaznodzieja i rekolekcjonista, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze" (od 2010 roku), autor wielu wywiadów, recenzji filmowych i literackich, publicysta, autor książek "Smaki życia" i "Po co światu mnich?" (obie wspólnie z Katarzyną Kolską). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TAKI MI SIĘ TRAFIŁ FACH, ŻYCIE W DRODZE

I wyprowadził ich na pustynię

Przestrzeń rany

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook