Archwium > Numer 554 (10/2019) > Felietony > PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA

PAWEŁ KRUPA OP

Petersburg. Mieszkam tu od blisko trzech tygodni, a wciąż jeszcze odczuwam lekki zawrót głowy, jakby podróż się nie skończyła, jakbym jeszcze nie dotarł na miejsce. W moim pokoju jest cicho, bo dom, w którym mieszkamy, osłaniają od ruchliwych ulic gmach kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej oraz sąsiadujące z nami kamienice. Drzewa rosnące na podwórku wypełniają moje okna zielenią liści. Wystarczy jednak, że opuszczę ten bezpieczny azyl i wyjdę na Newski Prospekt, a natychmiast otacza mnie nieprzebrany, kolorowy, różnojęzyczny tłum i hałas złożony z całej gamy dźwięków: gwar rozmów, samochody, nawoływania sprzedawców wycieczek po petersburskich kanałach, świergot glinianych gwizdawek na zaimprowizowanych straganach handlarzy pamiątek i muzyka, pełno muzyki. W przejściu podziemnym trzy młode dziewczyny w zawrotnym wirtuozowskim tempie grają Cztery pory roku Vivaldiego, po przeciwnej stronie ulicy grupa rockowa, z całym zestawem instrumentów i głośników, a jakże, wykonuje rosyjskie i zagraniczne przeboje, na rogu śpiewa barwny bezzębny bard z gitarą, siwą brodą i pieskiem w różowym kapelusiku, a za zakrętem, koło mostu na kanale Gribojedowa, gdy już minę ulicznych jazzmanów, wpada w ucho oniryczne pobrzękiwanie indyjskiego sitaru. Gdzie jesteś, radoński zaścianku, bezpieczny i sielski? Nawet Paryż nie wydawał mi się tak ludny i hałaśliwy, prawdopodobnie dlatego, że mieszkałem tam w spokojnej trzynastej dzielnicy. A może po prostu się starzeję? Śmieszne jest to: „a może”, nieprawdaż? W dodatku czuję się trochę jak Alicja, która p (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TRES VIDIT ET UNUM ADORAVIT

Rany czy blizny?

Zachwyt bez końca

Przygotowanie na koniec świata

TANGO DLA TROJGA


komentarze



Facebook