MASKARADA
"Do zobaczenia w zaświatach"; reżyseria: Albert Dupontel; występują: Nahuel Pérez Biscayart, Albert Dupontel, Laurent Lafitte, Niels Arestrup; Francja 2017 dystrybucja: Aurora Films

scena z filmu "Do zobaczenia w zaświatach" / FOT. AURORA FILMS


Dominik Jarczewski OP

Każdy naród ma swoją traumę, do której powraca, z którą się konfrontuje, którą próbuje przepracować. W kolejnych odsłonach opowiada o niej w powieściach, obrazach, filmach. Choć historia pisze nowe scenariusze, podsuwa nie mniej dramatyczne wydarzenia, a sztafeta pokoleń coraz bardziej oddala się od owej założycielskiej opowieści, ta nie pozwala o sobie zapomnieć. Usuwa w cień wszystko, co stare i nowe. W jakimś stopniu i to, co przed nią, i to, co za nią, staje się jedynie jej wariacją. Domaga się odczytania w jej kluczu. Jeśli przyjrzeć się powieściom i kinematografii ostatnich dziesięcioleci, polski obserwator może się zdziwić, że takim wydarzeniem dla wyobraźni francuskiej wcale nie są wielka rewolucja, XIX wiek, stulecie kolejnych przewrotów politycznych, druga wojna światowa ani nawet wojna w Algierii, której uczestnicy jeszcze żyją, a kolejne kryzysy migracyjne stanowią w dużym stopniu jej następny rozdział. Dla Francuzów istnieje jedna wojna – Wielka Wojna 1914–1918. W ostatnich latach wrócili do niej reżyserzy o tak, wydawałoby się, odległych zainteresowaniach, jak twórca Amelii Jean-Pierre Jeunet (Bardzo długie zaręczyny) czy François Ozon (Frantz).Najnowszy obraz Alberta Dupontela stanowi kolejne, oryginalne opracowanie tematu.

Na początku bezsens

Akcja filmu rozpoczyna się w ostatnich dniach wojny. Zmęczeni żołnierze nie chcą już walczyć. Czekają na jej koniec. Nikt nie wierzy w jakikol- wiek sens działań zbrojnych. Jedynym zwycięzcą jest śmierć, zbierająca krwawe żniwo wśród młodych mężczyzn stojących u progu dorosłości. Większość z nich nie będzie miała jednak szansy tej dorosłości przeżyć. Wojna odbierze im przyszłość. Kiedy jednak nadchodzi rozkaz zawieszenia broni, ambitny porucznik Pradelle, dla którego wojna stała się wszystkim, nie zamierza go wykonać. Posyła żołnierzy na bezsensowny szturm. Po raz kolejny machina śmierci zbierze swoje żniwo po obu stronach ziemi niczyjej. Ta ostatnia walka połączy w dramatycznych okolicznościach bohaterów filmu, arystokratę artystę Edouarda i skromnego urzędnika Alberta. Edouard uratuje starszemu towarzyszowi życie. Sam chwilę później zostanie ciężko ranny. Pocisk rozerwie mu twarz. Od tej chwili Albert będzie spłacał dług wybawicielowi.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dominik Jarczewski OP - ur. 1986, dominikanin, doktor filozofii uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TO, CO NAS WIĄŻE

ODWAŻ SIĘ BYĆ CZŁOWIEKIEM

JA, JUDASZ

NIEZAGOJENI

TROCHĘ CIENIA


komentarze



Facebook