WZROK
Dz 3,1-10 | Ps 105 | Łk 24,13-35

W życiu nie brakuje sytuacji, w których nasza wiara jest poddawana próbom. Choroba, miłość, niespełnione ambicje. Wszystko to może sprawić, że poczujemy się rozczarowani Bogiem. Dlaczego milczy, nie uczyni cudu, nie pomoże? Najwyraźniej mocno zawiedli się na Jezusie uczniowie wędrujący do Emaus. Zapowiadał nastanie królestwa Bożego i wyzwolenie Izraela, a sam skończył przybity do krzyża. Rozczarowani wracają do swojego starego świata.

Ewangelista Łukasz opisuje życie Jezusa jako drogę do Jerozolimy. I nie jest to tylko geograficzny cel, ale przede wszystkim duchowy kierunek wędrówki, którą ludzkość odbywa ze swoim Panem. Jerozolima – miasto święte położone na górze. Droga do Jerozolimy jest drogą wiary. Tam idzie ten, kto wierzy – uczeń Pana. Ale w tej samej Ewangelii znaleźć możemy także wędrowców podążających w przeciwnym kierunku. To człowiek idący z Jerozolimy do Jerycha, ocalony przez miłosiernego Samarytanina. W kierunku przeciwnym wędrują również dwaj uczniowie Pańscy zmierzający do Emaus.

Dopóki szli razem z Jezusem do Jerozolimy, byli ludźmi wierzącymi. Teraz, oddalając się od świątyni, pogrążają się w coraz większym duchowym zamęcie. Ich wiara jest w kryzysie. Przerosło ich to, co się stało. Podobnie jak tych, którzy zachwiali się w wierze, którym rozsypał się stary świat tradycji i przekonań. Do schodzących uczniów przyłącza się tajemniczy wędrowiec. Zaczynają rozmawiać. Nie poznają jednak, kim jest. Ich oczy są „na uwięzi”. W Ewangelii wzrok jest symbolem wiary. Kto widzi, jest wierzącym. Komu brak wiary, tego oczy, choć otwarte, nie widzą.

Szczera rozmowa prowadzi do spotkania. Dlatego nie pozwalają nieznajomemu odejść. Zostań z nami. Już późno. Siadają razem za stołem, a On bierze chleb, błogosławi, łamie i daje im. Wtedy uwierzyli. Poznali Go. Otworzyły się im oczy, choć Jego już nie było między nimi. Pozostał obecny w ich pałających nadzieją sercach. Bóg nigdy nie opuszcza człowieka.


Jarosław Krawiec OP - ur. 1978, dominikanin, dyrektor Sekretariatu Misyjnego, duszpasterz. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Uczta pokory

Sprawiedliwość

W życiu i w śmierci należymy do Pana

Jestem pasterzem

CZY CHCECIE ODEJŚĆ?


komentarze



Facebook