Archwium > Numer 354 (02/2003) > Kto mnie widzi, widzi i Ojca > Dwa odcienie Bożego miłosierdzia

Dwa odcienie Bożego miłosierdzia
Na określenie miłosierdzia teksty Ksiąg Starego Testamentu używają dwóch wyrażeń. Wyraz hesed wskazuje na swoistą postawę "dobroci", uwydatnia cechy wierności samemu sobie i "odpowiedzialności za własną miłość" (a więc cechy jak gdyby męskie), rahamim już w swym źródłosłowie wskazuje na miłość matczyną.

Miłosierdzie Boże w Piśmie Świętym Starego Testamentu określane jest za pomocą dwóch wyrażeń: hesed oraz rahamim 1 . Słowa te ukazują jego dwupoziomowy charakter. Niewypowiedziane bogactwo rzeczywistości boskiego miłosierdzia oddane jest przez analogię do miłości ludzkiej, miłości mężczyzny i kobiety, miłości ojcowskiej i macierzyńskiej. W papieskiej encyklice Dives in misericordia czytamy:

wyraz hesed wskazuje na swoistą postawę „dobroci”. Jeśli taka postawa cechuje dwie osoby, wówczas one nie tylko obdarzają się życzliwością, ale są sobie wierne na zasadzie wewnętrznego zobowiązania, a więc także — każda z nich — na zasadzie wierności sobie samej. Jeśli hesed oznacza także „łaskę” czy „miłość”, to właśnie w oparciu o taką wierność. Nie zmienia tego okoliczność, że samo zobowiązanie, o które chodzi, miewa charakter nie tylko moralny, ale i prawny. Kiedy wyrażenie hesed Stary Testament odnosi do Boga, bierze zawsze pod uwagę Przymierze, które On zawarł z Izraelem. Przymierze to od strony Boga było darem i łaską dla Izraela. Jednakże w konsekwencji zawarcia Przymierza Bóg zobowiązywał się do jego wypełniania: w ten sposób hesed nabierał poniekąd treści prawnej. Obowiązek prawny ze strony Boga ustawał wówczas, gdy Izrael łamał zawarte z Nim Przymierze, gdy nie dotrzymywał jego warunków. Ale właśnie wtedy hesed, przest (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Przepierski OP - ur. 1959, dominikanin, doktor filozofii, rekolekcjonista, członek Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Warszawskiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Oczekuję ufności!

TAJEMNICA, A NIE ZAGADKA

Droga krzyżowa Przyjaciela

Medytacje nad słowem

Największa udręka świata


komentarze



Facebook