Theotokos
Lb 6,22-27 Ps 67 Ga 4,4-7 Łk 2,16-21

Był czas, że Maryja należała według mnie do innej kategorii bytów. Takie po­stępowanie, jak przyzwolenie na Boże we­zwanie czy zachowywanie w sercu słów Chrystusa, przekraczało moje siły. Gdzież mnie, grzesznikowi, do Niepokalanej? Poczynanie Słowa, udział w Bo­żym macierzyństwie Maryi, wniebowzięciu czy królowaniu z Chrystusem znajdowały się poza sferą mojego zainteresowania. Sama myśl o próbie odnalezienia w jej powołaniu swojego wydawała się niedorzecznością. Dopiero z czasem, pod wpły­wem rozmaitych lektur zacząłem nabierać przekonania, że Maryja, która została zachowana od grzechu pierworodnego, co prawda przewyższa wszelkie stworzenia, ale jej sytuacja jest zapowiedzią ludzkiego losu.

Spójrz więc z tej perspektywy na uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. Pozornie treść tej tajemnicy nie ma nic wspólnego z praktyką Twojego życia. Gdy jednak pomyślisz, że Maryja stała się matką Boga za sprawą Jego wybrania, to powiem Ci, że Bóg w Chrystusie wybrał także „nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem”. Gdy zwrócisz uwagę, że Maryja porodziła w Betlejem Syna, to zapewnię Cię, że jako ochrzczony jesteś wezwany, by mówić za świętym Pawłem: „Dzieci moje, oto w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje”.

Jeśli zgodzisz się na Boże działanie w Twoim sercu, będziesz coraz bardziej doświadczał, że On pierwszy Cię umiłował i będziesz emanował Jego światłem. Zamieszka w Tobie Obecność i będziesz odkrywać, że rodzisz Chrystusa w swoich dzieciach, opowiadając im Ewangelię, ucząc modlitwy, wychowując, aby się stały Jego wiernymi uczniami. Będziesz rodzić Chrystusa w tych, którzy nigdy Go nie znali, a których spotkałeś na swojej drodze, pokochałeś i chcesz się z nimi podzielić tym, co dla Ciebie najcenniejsze. Przez swoją żywą pamięć o Bogu uobecnisz Go w życiu tych, którzy w zabieganiu się oddalili od Niego i zapomnieli o Nim. Będziesz też budził nadzieję w tych, którzy w trudnych chwilach osunęli się w ciemność zwątpienia i szukają wsparcia.

Bóg kształtował Maryję przez całe jej życie. Fakt, że porodziła Zbawiciela, stanowił zaledwie etap jej ziemskiego pielgrzymowania, które zakończyło się wniebowzięciem. Powołanie do udziału w Bożym macierzyństwie nie jest szczytem, ale częścią Twojej drogi, konsekwencją Twojego chrześcijaństwa.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NICNIEROBIENIE

AUTODESTRUKCJA

Okazja do składania świadectwa

Pochwała namiętności

ZAKON I PIENIĄDZ


komentarze



Facebook